Page 141 - 45_LiryDram_2024
P. 141

Amir Or
Izrael
Kwitnienie
Kiedy umarli planują narodziny, cmentarze pachną wiosną.
Ich dusze podchodzą bliżej niż sny - przywołane z zaświatów żeby tutaj umarły.
Dotykasz je zachłannie
Twoje ciało się wzdryga -
kiedy przechodzą obok jakbyś nie istniał.
Sklepienie krajobrazu - niebo, kilka lekkich obłoków, jest zbyt cienką zasłoną,
nie ukryje ciebie.
Posłuchaj - coraz głośniej biją dzwony, morze szumi w muszlach.
Każdy twój oddech mówi, że jesteś.
Wiosną znów wszystko staje się ciałem. Lusterka z blach dzwonią na wietrze oczy zakwitają wszędzie.
Cud
Księżyc dojrzewa w gałęziach topoli. Świt rani oczy rybaków,
ich ramiona się prężą -
jerzyki krwi
próbują lotu.
Świt rani ich usta.
Radio.
Jeśli złowią choć jedną rybę, stanie się cud.
październik–grudzień 2024
LiryDram 139












































































   139   140   141   142   143