Page 32 - 44_LiryDram_2024
P. 32

  30 LiryDram
lipiec–wrzesień 2024
Byłoby słychać szmer traw
gdyby nie wiadomości że światowe organizacje sportowe biadola czy nie stanie się krzywda biednym rosyjskim reprezentantom jak odsuną ich od rozgrywek bo cóż ma rosyjski szablista do wojny
Ma. Swoją twarzą i szablą walczy o dobry PR
podobnie jak śpiewak czy tancerz
W tej ciszy dudni grom
Jasne niebo przecina błyskawica
Biada wam biada
Piekło was pochłonie jeszcze tu na ziemi!
Ciemność i ciemnota
Zło jest głupie Zło jest głupotą Głupota jest zła ...
Tyle, tylko tyle, aż tyle
***
Córeczka śpi
Synek też
a ja
zmniejszam się powoli i rano
znajdą mamę małą jak mrówka
***
Z tomu Skrytka Sylvi von Sielberstein, Oficyna Konfraterni Poetów, Kraków 2003
Podają nam chleb – kamień powszedni
Podają nam sól, tę z oka
Wszystko po to, by ból był zwyczajny jak kiełbasa.
/.../ miejsce na śmiechy z offu










































































   30   31   32   33   34