Page 78 - 44_LiryDram_2024
P. 78

  76 LiryDram
lipiec–wrzesień 2024
przechodzą z pokolenia na pokolenie tylko czas je zweryfikuje bezwzględnie
racja żywności dla uchodźcy
nie równa się racji ekonomicznej
miska klusek to czasem wybawienie dla jednych a zbawienie dla innych
nie pomogą kolczaste zasieki tęgie mury ani uszczelnianie europejskich granic
nieobliczalna ludzkość z siłą huraganu bezwzględnie wędruje od zarania dziejów
Magdalena Wiśniewska-Ciaś ***
Nic się przeistacza w nić,
w tkalni się splatają zdania,
już materiał kroi się.
Chodź, chodź, poprowadzisz mnie. Chodź, chodź, poprowadzę cię. Słowa słowa słowa
Kto by bez nich teksty tkał?
Kto by bez nich świat zbudował? Kto by bez nich dawał, brał? Możesz upleść galaktykę
i zagubić w słowach się,
ale ścieżkę wydeptujesz.
Chodź, chodź, poprowadzisz mnie. Chodź, chodź, poprowadzę Cię. Kochasz już i nienawidzisz.
Twój bohater gubi się,
już mu ścieżkę wyszeptujesz. Chodź, chodź, poprowadzę Cię. Chodź, chodź, poprowadzisz mnie. Słowa słowa słowa
Kto by bez nich teksty tkał?
Kto by bez nich świat zbudował? Kto by bez nich dawał, brał?













































































   76   77   78   79   80