Page 128 - 50_LiryDram_2026
P. 128

   z których wyłania się „nowe”. W przypadku twórczości autora Sklepów cynamonowych „Najbardziej czytelną właściwością tych wę- drówek jest predylekcja do obszarów mar- ginalnych, opuszczonych zakątków, miejsc ustronnych [...]”7, które stanowią dla bohate- ra istotny kierunek skłonności poznawczych.
Peryferyjność przedstawionego miejsca po- znania jest typowa dla skali doznań opisanych przez autora Sklepów cynamonowych, jej de- centracja nie wyklucza materii uniwersalnej, wręcz przeciwnie staje się archetypową for- mą rozpoznania postaci „ja”. Drogę bohatera określić można bowiem jako wersję anabazy, która odwzorowuje rodzenie się samoświado- mości, wędrówki w głąb siebie8. Transpozycja wiąże się tutaj z procesem identyfikacji wła- snej tożsamości, jest podróżą w głąb psychiki, uświadomienia własnego bytu czy może ra- czej przesunięcia w bycie. „Człowiek – pisze Markowski – nie tkwi w jednym miejscu, które określałoby jego tożsamość, lecz nieustannie
przekracza własne granice”9. W tym przypadku mobilizacją jest samorodny popęd wyznacza- jący przestrzeń świata bohatera, za którą za- czyna się terra incognita. Zobrazowane przez narratora doświadczenie wynika z pobudzenia żądz kierującego się „zasadą przyjemności”, jest również ewolucyjną koniecznością. W psy- choanalizie Freuda to przekroczenie granicy zakazu, u Schulza miejsce skodyfikowane jako „[...] najdalszy przylądek, Gibraltar tego po- dwórza”; miejsca, w którym rodzi się świado- mość własnej seksualności. Jej definiowanie, wybrzmiewające w tekście z dużą intensywno- ścią, jest u Schulza, podobnie jak u słynnego wiedeńczyka, naznaczone przekonaniem, iż pojawia się ono znacznie wcześniej, niż chcie- libyśmy to zaakceptować, i nierzadko wyraża się poprzez swą perwersyjną, z perspektywy dorosłego, stronę10.
Inicjacja protagonisty dzieje się poprzez myślenie mityczno-magiczne, za sprawą któ- rego genius loci otwiera przed bohaterem
   7 A. Madaliński, O melancholii Schulza, „Znak”, lipiec-sierpień 2012, https://www.miesiecznik. znak.com.pl/686-6872012artur-madalinskitrzymac-nic-na-swoich-barkach-o-melancholii- brunona schulza/?adgroupid=66830658879?network=g?creativ=524262865123?positio n=&gclid=Cj0KCQiA2NaNBhDvARIsAEw55hgGJjDDHMMrh-QwF8Ns8-Y0nmQXcoJMfO_ iIzbqFhok7bFpFwXqBnwaAvKrEALw_wcB, dostęp 27.11.2024.
8 Zob. K. Bajon, Fuerte.
9 M.P. Markowski, Polska literatura nowoczesna. Leśmian, Schulz, Witkacy, Kraków 2007, s. 55.
10 „[...] dziecko – pisze Zygmunt Freud we Wstępie do psychoanalizy – prowadzi od samego początku
intensywne życie seksualne, które różni się wprawdzie w wielu punktach od późniejszego, normalnego. To, co zwiemy u ludzi dorosłych <<zboczeniem>>, odbiega od normalnej linii pod następującymi względami: po pierwsze, przez nieliczenie się z podziałem na gatunki (rozdział między człowiekiem
a zwierzęciem), po drugie, przez przekroczenie granic wstrętu i, po trzecie – przekroczenie zapory zakazu kazirodztwa, tj. zaspokajania pragnień płciowych w stosunku do bliskich krewnych, po czwarte – przez obcowanie bez względu na płeć, po piąte wreszcie – przez przeniesienie roli narządów płciowych na inne narządy lub części ciała. Wszystkie te granice nie istniały od samego początku, lecz zostały wytworzone stopniowo, z biegiem rozwoju i wychowania. Małe dziecko nie zna ich jeszcze”, Wstęp
do psychoanalizy, przeł. S. Kremperówna i W. Zaniewicki, Warszawa 1982, s. 221–222.
126 LiryDram styczeń–marzec 2026
 






















































































   126   127   128   129   130