Page 31 - 50_LiryDram_2026
P. 31

 Targi Książki, Warszawa 2019
w którym człowiek staje się przezroczysty. Ta czystość jest bolesna, bo jest sterylna jak sala operacyjna, ale jednocześnie daje para- doksalny spokój. To moment, w którym nic już nie musisz, bo dotknęłaś dna własnego istnienia i okazało się, że jest ono przeraża- jąco, ale i kojąco... czyste.
Twoja kolejna książka poetycka Mamidło ukazała się w 2020 roku i w 2021 roku została uznana przez Babiniec Literac- ki za Najlepszą Książkę Roku 2020. Wiersze z tego tomu do- tykają kolejnych etapów z ży- cia matki. Pojawia się rzeczy- wistość szpitalna, oddział pa- tologii ciąży, noworodki w in- kubatorach, niepewne oczeki- wanie, drżenie o życie dziec- ka. Bohaterka jest jednocześnie jedną z matek, jak i opowiada- jącą. Wiersze zgromadzone są w pięciu częściach: Prologu, Po drugiej stronie progu, Makat- ce, Punktach zwrotnych oraz Epilogu. I ogólnie rzecz ujmu- jąc, na tle codzienności, zwy- czajności i przyjemności bi- ją się w nich o swoją pozycję: freudowskie id, ego i super ego. Jak w introwertycznej boha- terce, która podejmuje próbę poetyckiego opisania swojego bogatego życia wewnętrznego, jego cielesno-psychologicznego przeżywania. Czujesz się intro- wertyczką?
Mój introwertyzm to dziedzic- two rocznika ‘76 – pancerz wy- kuty w czasach transformacji,
z nadodpowiedzialności i pokoleniowego przymusu bycia „dzielną”. Przez lata ży- łam w swoistym dualizmie, niemal na kra- wędzi dwóch biegunów. Świat widział we mnie ekstrawertyczkę, bo tę twarz – pełną energii i gotowości do działania – nauczyłam się zakładać jak kostium. Mało kto domyślał
styczeń–marzec 2026 LiryDram 29
fot. Arek Łuszczyk




























































































   29   30   31   32   33