Page 119 - 40_LiryDram_2023
P. 119

wszystkie wege, nie mam pewności, ale najwy- raźniej takie są nasze preferencje; są też lemo- niady, kawy i lody. Biorę pajdę z pastą słonecz- nikową i kiszonym ogórkiem oraz flat white, nie pasuje a pasuje.
Wiele wolnych leżaków, także tych przed sce- ną, nauczyłam się już nietypowej mi śmiało- ści zajmowania pierwszego lub drugiego rządu na wprost rozmówców. Nie znoszę interaktyw- nych przedstawień teatralnych, tutaj czuję się bezpiecznie, nikt mnie nie wywoła do quizu, do tańca, nie odpyta, a jednak zapamiętam i za- notuję więcej niż na niejednej szkolnej lekcji. To zachłanna ciekawość każe mi siedzieć blisko nauczyciela, wszystko widzieć i wszystko sły- szeć. Pierwszy właśnie mnie mija, odruchowo wykonuję pełen szacunku ruch głową, a usta układają mi się w wyrazy. Profesor Krzysztof Meissner to zauważa i odpowiada na moje Dzień dobry! Jego lekki uśmiech platonika jest ortogo- nalny, immanentny i emergentny, zaraz mnie tych słów nauczy. Zapadnę się w tę opowieść, po to tutaj jestem.
Dowiaduję się, że świat w każdej nanosekun- dzie się staje, że ma w sposób nieoczywisty wieczne piękne proste prawa, że nie ma odro- biny chaosu, że wszystko się zgadza do czter- dziestego miejsca po przecinku, że z powodu rozszerzania się świata światło gdzieś wysłane nigdy nas nie dogoni, że nikt nie wie, dlacze- go stała kosmiczna jest taka mała, że jesteśmy stabilnymi obiektami, składającymi się ze sta- bilnych atomów dzięki mechanice kwantowej, że fizyka jest nauką skuteczną i dramatycznie prostą, rozkładającą każde zjawisko na czyn- niki elementarne, a te zawsze są identyczne, że człowiek w prawach fizyki nic nie może po- psuć, choćby nie wiem, jak się nadął, ani joty, że promieniowanie tła to nienaruszone zdję- cie wszechświata sprzed 13 miliardów lat, że
do większości wszechświata nie będziemy ni- gdy mieli dostępu, a entropia rośnie, ale rośnie najwolniej jak to możliwe. I że dzisiejsza nauka to nie jest koniec.
Odbędą się trzy spotkania, na których opowie się o styku fizyki i transcendencji, Wiara i na- uka, z prof. Markiem Abramowiczem, ks.prof. Michałem Hellerem oraz prof. Ludwikiem Tur- ko, Nauka i transcendencja z prof. Krzysztofem Meissnerem i prof. Janem Woleńskim – oba poprowadzi Katarzyna Kasia oraz Fizyk w ja- skini światów – z prof. Krzysztofem Meissne- rem i Andrzejem Sosnowskim, z prowadzącym Edwinem Bendykiem.
Transcendencja nie jest tożsama z Bogiem (z ję- zyka łacińskiego transcendere – przekroczyć), to jest coś, co przekracza to, co uznajemy za świat materialny. Jako, że fizyka opisuje tylko świat materialny, to nie może wypowiadać się ani o istnieniu transcendencji, ani o niej samej. Możliwe są dwa fundamentalne założenia – pry- marne tak, transcendencja istnieje albo pry- marne nie, transcendencja nie istnieje, istnie- je tylko świat materialny. Żadne z tych założeń nie jest bardziej lub mniej naukowe, ponieważ metodami naukowymi nie da się któregokol- wiek z tych założeń uwiarygodnić ani porów- nać prawdopodobieństwa ich prawdziwości (prymarny – pierwszy, pierwotny, początkowy). Istnienie uniwersalnych praw w fizyce jest nie- wytłumaczalnym faktem. Pytanie o stworzenie świata, czyli pytania Leibniza dlaczego istnie- je raczej coś niż nic jest dla fizyka pytaniem wtórnym.
Dla fizyka bowiem pytanie o stworzenie świata nie jest pytaniem o stworzenie tego świata, ale o stworzenie praw, bo to z tych praw wyemano- wał świat, który jest im poddany. Bez praw nie byłoby świata, mogłyby być prawa bez świata i to też byłaby piękna fizyka teoretyczna, tylko
lipiec–wrzesień 2023 LiryDram 117



























































































   117   118   119   120   121