Page 127 - 40_LiryDram_2023
P. 127

Motyw lustra, tym razem jako gładkiej ta- fli szyby i przenikania się epizodów z życia przechodniów z wnętrzem sklepu odzieżo- wego pojawia się w utworze W głębi4. Świet- nie skomponowana sytuacja liryczna stanowi jakby potrójną humoreskę, gdyż utwór ma swoistą dynamikę. Kolejno domniemywamy, że podmiot liryczny w pośpiechu zza parasola ujrzał najpierw szykownie ubrany manekin, z którym był się gotów witać, a następnie ekspedientkę lub swoje odbicie w witrynie:
kiedy mijam
witrynę zatrzymuje mnie nagle spojrzeniem z głębi
zielony kapelusz
suknia z miętowej wiosny (...)
spojrzenie ma tak żywe że prawie się z nią witam jak z dobrą znajomą.
A że to na pewno manekin, a nie ekspedient- ka, dowiadujemy się z kolejnych wersów: stoi na wyciągnięcie / ręki (...) w tanecznym pół- kroku / bosa i aksamitna. Dynamika tego wy- darzenia może być powodowana i zwyczajnym pośpiechem podmiotu lirycznego, bo z tyłu roi się ulica / tłum tramwaje i samochody, i nie- sprzyjającą pogodą, bo jest także wzmianka o parasolu. Poetka zapewne celowo stwarza duży kontrast między oboma przenikający- mi światami – zieloną zachwycająca zwiewną wiosną w witrynie i tym, co widzi przed nią: w szybie widzę twarz / spiętą agrafką / sztucz- nego uśmiechu.
W jeszcze innym kontekście motyw witryny jako lustra pojawia się w utworze Memento5
i odnosi się do nieodnawianego starego zakła- du fryzjerskiego, gdyż Autorka przedstawia go w takich oto słowach: w witrynie u stare- go fryzjera / od lat te same / kwiaty i twarz / wśród zetlałych firanek. Niby nudno i nie- ciekawie, ale w kolejnych wersach na pewno zaskakuje stanowcze spostrzeżenie, że moż- na się przejrzeć / w tej odwiecznej dekoracji / na wskroś, czyli do głębi, całkowicie, na wylot, bez oszukiwania samej siebie, bo w tej nie- zmiennej dekoracji martwej natury bardzo widoczne stają się zmiany innej cielesnej na- tury. W finale wiersza Poetka dopowiada jesz- cze, że ten przejrzysty obrazek ciała / z tłem // czynne od do może powtarzać się cyklicznie. I tu potrzebny jest dłuższy namysł, bo taka zgrabna pointa dużo sugeruje, choć w grun- cie rzeczy i tak możemy się tylko domyślać, do kiedy. Pewnej sugestii może dostarczyć owa pointa połączona z tytułem Memento, który dosłownie znaczy ostrzeżenie, przestroga albo w liturgii katolickiej modlitwę w intencji oso- by żyjącej lub zmarłej. W ten to sposób znów świat zjawisk ze sfery profanum, tym razem skupionych wokół cielesności (fryzury) może przeniknąć do świata sacrum.
Natomiast absolutne wielopoziomowe apo- geum przenikania występuje w utworze Eg- zamin z literatury,6 z dopiskiem pod tytułem: dziękuję Maturzystom. Ów wiersz należy do liryki roli ze zbiorowym podmiotem lirycz- nym, w której swoim zwyczajem Poetka stara się beznamiętnie oddać atmosferę panującą w klasie albo dużej przeszklonej sali gimna- stycznej. Tym razem zdaje relację z ustnego lub pisemnego egzaminu, absorbującego w ta- kim samym stopniu egzaminujących i egzami- nowanych, który jednak dla zdających absol- wentów jest wydarzeniem doniosłym i często stresującym. Ponieważ nie ma wstępu (prologu)
lipiec–wrzesień 2023 LiryDram 125
























































































   125   126   127   128   129