Page 130 - 40_LiryDram_2023
P. 130

  nagle bezpowrotnie uległo zniszczeniu? Po- wyższa złożona metafora być może oddaje bezradność symboli, unaocznia rysę na hono- rze, bo w poincie wiersza nawet z kątów sali / zalatuje grzybem. Za co więc tak uroczyście Marzena Dąbrowa Szatko dziękuje maturzy- stom? Jeśli nie za wiedzę, bo Poetka napisała o egzaminujących raczej jak o rozczarowanych polonistkach-poetkach: nasze stopy zmiesza- ne / trochę daktyliczne / noskami węszą spod obrusa, to może akurat za inspirację, za do- bry temat na wiersz?
Na zakończenie rozważań o przenikaniu się światów w poezji Marzeny Dąbrowy Szat- ko pragnę zwrócić uwagę na jeszcze jeden utwór, który może mieć wiele niewyklucza- jących się wzajemnie interpretacji. Krajo- braz z czerwonym ptaszkiem8 to podpatry- wanie zimowej przyrody, np. z perspektywy ciepłej izby, gdy widok sadu i rzeki zamiera w mroźnym odrętwieniu. Monolog ten roz- poczyna się od zdania relacji, ale nie o tym, w jakich okolicznościach podmiot liryczny spogląda, tylko od skonkretyzowania przez co, a wyraża to precyzyjnie przy pomocy epitetu: patrzę na świat / przez niebieskie okno, co w domyśle może oznaczać po pro- stu zwykłą szybę. Przywołane niebieskie okno pełni tu niemniej rolę gęstej od do- datkowych konotacji metafory i w takiej sy- tuacji lirycznej nie można wykluczyć i tego, że podmiot liryczny też tkwi w mroźnym krajobrazie. A tylko ten widziany krajobraz od niego oddziela swoista nieprzeźroczysta granica, którą żywy organizm właśnie mo- że przekroczyć tylko spojrzeniem. Innymi słowy, w odmienny wymiar, który nakłada się na świat realny, można zajrzeć przez niebieskie okno, jak przez niebiański otwór wprost do nieba. Tak więc nie jest to taki
sobie zwykły zaokienny pejzaż, bo czujne i dalekowzroczne oko podmiotu liryczne- go widzi więcej niż ktoś inny, kto nie wy- patrywałby tak intensywnie w tym widoku oznak życia. Mieszają się w tym pejzażu dwa porządki świata – realny i duchowy, je- śli je uznać za dopełniające się, bo z jedne- go przechodzi się w drugi po śmierci, albo dwa odrębne światy z ateistycznego punku widzenia, w którym subiektywne występo- wanie niecodziennych zjawisk jak słyszenie głosów lub widzenie dusz, przypisuje się procesom ludzkiej psychiki, będącej często w odmiennym stanie świadomości.
Nie wiemy nic o praktykach religijnych pod- miotu lirycznego. Możemy tylko domyślać się ze względu na występowanie w monologu czterech charakterystycznych zwrotów: „śli- ski ślad węża” (aluzja do grzechu pierworod- nego i śmierci), „laska swojej świętości” (alu- zja do poświęcenia się dla wiary), „obrączka ze światła” (aluzja do aureoli) i „rajskie jabłuszko” (aluzja do rajskiej jabłoni), że osoba relacjonu- jąca jest związana z tradycją chrześcijańską, śmiało można nawet uściślić, że z katolicką.
jeszcze niedawno
schodził tędy po wodę stary ogrodnik kuśtykał cicho wsparty
na lasce swojej świętości
teraz czeka na mnie
po drugiej stronie zatrzymanej rzeki macha ręką w obrączce ze światła
widzę go w ramce z gałęzi jak sięga po rajskie jabłuszko gasnącego ptaszka.
128 LiryDram lipiec–wrzesień 2023
























































































   128   129   130   131   132