Page 40 - 40_LiryDram_2023
P. 40

  wieżowiec obok został uniesiony jak pióro gołębia
i przestawiony
na ponownie przeniesione przez wiatr tym razem e pięć
wpiłem dłonie mocniej w parapet i patrzyłem zaczarowany
a właściwie to wrzepiałem wzrok
w bloku przy ulicy trzecie piętro nagle zjechało w dół
i to aż na parter
parter zaś poszedł trzy piętra do góry
to niewiarygodne że można nagle mieszkać trzy piętra niżej
żarty się skończyły gdy zachwiał się mój pokój przyszła bowiem kolej na mój wieżowiec
to co działo się dalej w pionie i poziomie
to już była wyższa geometria
potem znowu wyjrzałem przez okno
i miałem zdecydowanie inny widok niż dotychczas
to znaczy był podobny ale widać było wszystko dokładniej
znacznie bliżej
to co dalekie prawie przestało być widoczne ludzie biegali pomiędzy czasami kolorowymi blokami
wyglądali zdziwieni przez okna i z balkonów nawet śmiesznie wyglądali z tymi machającymi łapkami
byli jak owady wyciągnięte nagle spod liści a ja uśmiechałem się w tym nowym starym oknie
dzisiaj wcześnie rano widziałem przez okno jak ktoś przestawiał na osiedlu bloki i wie- żowce
jak tak można pomyślałem uśmiechając się
Dopadły mnie one zupełnie anonimowo, gdy
w 2013 roku jurorowałem w Piastowie u Paw- ła Kubiaka na kolejnej Piastowskiej Biesiadzie Poetyckiej. Wtedy uparłem się i zawalczyłem, by te wiersze wygrały. Potem kibicowałem Je- rzemu, aby wydał je w postaci tomiku, gdy okazało się, że jest ich znacznie więcej niż te cztery konkursowe, co stało się dopiero teraz, ale – dzięki Bogu – stało się.
Mówię z całą świadomością o zwariowaniu: przewrotność obrazów, swoboda żonglowa- nia wszystkimi elementami dookolnej rzeczy- wistości z pominięciem i wbrew prawom fi- zyki – zostały tu one, te prawa, zaprzężone w służbę psychiki, dla której siła ciążenia, po- rządek następstwa, przyczynowość, spójność czy geometria użytkowej przestrzeni naszego świata nie są obowiązujące. Coś na kształt te- go, z czym mamy do czynienia w snach. Mó- wię tu oczywiście wyłącznie o swoich snach: śni mi się na ogół świat, który znam, a nie ża- den s.f., ale sytuacje i wygląd tego śnionego świata, intensywność niektórych jego form i emocji byłaby w świecie realnym niemoż- liwa. Pytanie: czy przeszkadzają wam wasze sny? To samo mamy w Listach Jankowskie- go: jego rewolucja wyobraźni przeprowadzo- na jest w tak perfekcyjny sposób, przy pomocy tak delikatnych i miękkich językowo środków, że ja od razu uwierzyłem. Jerzy przekazuje – to jego licentia poetica w Listach – to co prze- kazuje w sposób narkotyczny, a nie dydak- tyczny. Nie jest to wykład, nie jest to kazanie. On sączy tak na pozór niewinnie w czytelnika swoją opowieść, że nawet nie spostrzegam, że już jestem po jego stronie, w jego świecie. Jak w dobrym filmie: idziemy do kina wiedząc, że oto wyrywamy się na chwilę z rzeczywistości w pewną sztuczność, umowność, mamy pełną świadomość konwencji, ale już w kinie, a tu, w Listach Jerzego, nasze emocje, kibicowanie
38 LiryDram lipiec–wrzesień 2023










































































   38   39   40   41   42