Page 75 - 40_LiryDram_2023
P. 75

   Adriana Jarosz
Łyżeczka z Pociejowa
W stercie gałganów, na wozie, ukryto drewnianą skrzynkę,
w skrzynce zamknięto srebrną łyżeczkę z grawerunkiem.
Wcześniej należała do dziecka. Matka nazwała je Samuelem.
Kiedy dziecko płakało, łyżkę dawano mu do zabawy, a ono bawiło się nią jak żydowską grzechotką i gaworzyło
w dziecięcym jidysz.
Przed ajn-hore bronił je wilczy ząb, bo każdy mógł rzucić urok.
Kiedy w piątek wieczorem milknął harmider targujących się głosów, milkły królestwa rozmaitych szyldów, domy nauki i chasydzkie sztiblech
a ulice wypełniał zapach czulentu i kuglu, dziecko też cichło, jakby przeczuwało, że tak należy.
Na Pociejowie szabas świętowano, jakby tam właśnie była święta
ziemia Izraela, a siódmy dzień stawał się przedsmakiem wieczności.
Któregoś dnia kazano matce Samuela przenieść się na lewy brzeg Wisły. Nie pomógł wilczy ząb.
Łyżeczka z grawerunkiem znalazła się tam, gdzie niebo nie płonęło, a chude szczury miały więcej ciała niż ludzie. Na wozie, w drewnianej skrzyni.
Na zachód od Warszawy.
ajn-hore (żyd) – złe oko
sztiblech (żyd.)– niewielka bóżnica
lipiec–wrzesień 2023
LiryDram 73
















































































   73   74   75   76   77